Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej
23.04.2010
, aktualizacja: 28.04.2010 10:57
Jak to się dzieje, że kobieta w ciąży lub kobieta z małym dzieckiem i wózkiem wywołują we współpasażerach autobusu lub tramwaju galopującą głuchotę lub ślepotę. A czasem obie te straszne przypadłości na raz?
ZOBACZ TAKŻE
- Nagłe wypadki w ciąży (24-01-11, 00:00)
- Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobietom w ciąży? (09-06-10, 15:46)
Scena z życia wzięta: połowa lipca, upały ponadprzeciętne, godziny porannego szczytu w komunikacji miejskiej. Do autobusu wsiada młoda kobieta w zaawansowanej ciąży. Staje przy słupku, otwiera książkę i zaczyna czytać. Autobus zapełnia się ludźmi, temperatura w autobusie zaczyna się podnosić. Kobieta zamyka książkę i robi coraz głębsze wdechy. Przeciska (!!!) się do najbliższego siedzenia i w grzeczny sposób prosi siedzącą tam kobietę o ustąpienie miejsca. Ta, która siedzi, nawet oczu nie podnosi znad gazety - metoda na "głuchego" - "udam, że nie słyszę, to sobie pójdzie gdzie indziej". Normalnie jestem spokojny, ale tym razem mój spokój "ogłuchł". Podszedłem do owej siedzącej damy i szybkim ruchem zabrałem jej gazetę. Zdziwiona podniosła na mnie oczy i głos:
- Co Pan robi?!
- Martwiłem się, że Pani ogłuchła, ale widzę, że wszystko w porządku. Czy nie słyszała Pani, że ta Pani w ciąży prosiła Panią o ustąpienie miejsca? Nie wstyd Pani?
- Ale ja daleko jadę... - próbuje jeszcze dyskutować "cudem ozdrowiona".
- To więcej się Pani dowie z lektury. Ustąpi Pani sama czy mam poprosić motorniczego?
I dopiero wtedy ludzie jakoś się ożywili. Ktoś powiedział "Ta dzisiejsza młodzież...", ktoś "Żeby w ciąży stać musiała". "Ozdrowiona" wstała cała czerwona i przeszła na tył autobusu, a kobieta w ciąży, też cała czerwona, bąknęła "dziękuje", pogładziła się po brzuszku i dodała "ono też".
Ta opowieść może być i zabawna, gdyby nie była prawdziwa - niestety... Opowiedział mi ją mój kolega, który słynie z niewyparzonego języka i wyjątkowej czułości na nierespektowanie przez ludzi przepisów (szczyci się tym, że nigdy nie przeszedł przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle).
Być może sposób, w jaki zwrócił uwagę owej Pani, która nie chciała ustąpić miejsca kobiecie w ciąży nie jest najlepszy, ale okazał się skuteczny. No właśnie - jak to jest w przypadku kobiet w ciąży w środkach komunikacji miejskiej.
W pojazdach komunikacji miejskiej nie ma specjalnie wyznaczonych miejsc wyłącznie dla kobiet w ciąży. Są miejsca dla osób uprzywilejowanych oraz dla matek z małymi dziećmi - i z tych właśnie miejsc mogą korzystać kobiety w ciąży.
A jeżeli takie miejsce jest zajęte, a inni współpasażerowie "ogłuchli" lub "oślepli"? Czy kobieta w ciąży ma prawo zwrócić się o pomoc do motorniczego/kierowcy pojazdu?
- Tak, jak najbardziej może zwrócić się o pomoc do osoby kierującej pojazdem - mówi pan Zbigniew Rusak z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu.
- Zawsze taka osoba może przeprosić siedzącego i zażądać ustąpienia tego miejsca. Sama kilka razy, będąc w ciąży, tak robiłam - mówi pani Agnieszka Glapiak z Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.
Prawo do korzystania przez kobiety w ciąży z miejsc dla osób uprzywilejowanych jest zapisane w "Regulaminie przewozu osób i bagażu środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie" podstawa prawna - Uchwała Nr XXX/596/2004 Rady Miasta Stołecznego Warszawy z dnia 13 maja 2004 roku (z późn. zm.) - paragraf 10 punkt 1. Podobnie jest w innych miastach: Poznań - zapis w paragrafie 23, Wrocław - zapis w paragrafie 7. Jeżeli jesteście, Drogie Mamy, z innego miasta niż Warszawa, Poznań czy Wrocław zapraszamy do lektury stron regulaminów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji (lub jego odpowiednika) w waszym mieście.
Ale, podobnie jak w przypadku hipermarketów (jeżeli chcecie przeczytać artykuł o tym, jak hipermarkety ułatwiają "życie" kobietom w ciąży - kliknijcie tutaj), pomoc i serdeczność współpasażerów może okazać się bezcenna. Mam nadzieję, że przypadek opisany powyżej jest przypadkiem odosobnionym i jednostkowym i kobiecie w ciąży nikt nie odmawia miejsca w autobusie. A jak odmówi, to ktoś inny jej ustąpi.
Ktoś, kto nagle nie "ogłuchł" i nie "oślepł"...
Więcej na Pieluszki.pl
- Co Pan robi?!
- Martwiłem się, że Pani ogłuchła, ale widzę, że wszystko w porządku. Czy nie słyszała Pani, że ta Pani w ciąży prosiła Panią o ustąpienie miejsca? Nie wstyd Pani?
- Ale ja daleko jadę... - próbuje jeszcze dyskutować "cudem ozdrowiona".
- To więcej się Pani dowie z lektury. Ustąpi Pani sama czy mam poprosić motorniczego?
I dopiero wtedy ludzie jakoś się ożywili. Ktoś powiedział "Ta dzisiejsza młodzież...", ktoś "Żeby w ciąży stać musiała". "Ozdrowiona" wstała cała czerwona i przeszła na tył autobusu, a kobieta w ciąży, też cała czerwona, bąknęła "dziękuje", pogładziła się po brzuszku i dodała "ono też".
Ta opowieść może być i zabawna, gdyby nie była prawdziwa - niestety... Opowiedział mi ją mój kolega, który słynie z niewyparzonego języka i wyjątkowej czułości na nierespektowanie przez ludzi przepisów (szczyci się tym, że nigdy nie przeszedł przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle).
Być może sposób, w jaki zwrócił uwagę owej Pani, która nie chciała ustąpić miejsca kobiecie w ciąży nie jest najlepszy, ale okazał się skuteczny. No właśnie - jak to jest w przypadku kobiet w ciąży w środkach komunikacji miejskiej.
W pojazdach komunikacji miejskiej nie ma specjalnie wyznaczonych miejsc wyłącznie dla kobiet w ciąży. Są miejsca dla osób uprzywilejowanych oraz dla matek z małymi dziećmi - i z tych właśnie miejsc mogą korzystać kobiety w ciąży.
A jeżeli takie miejsce jest zajęte, a inni współpasażerowie "ogłuchli" lub "oślepli"? Czy kobieta w ciąży ma prawo zwrócić się o pomoc do motorniczego/kierowcy pojazdu?
- Tak, jak najbardziej może zwrócić się o pomoc do osoby kierującej pojazdem - mówi pan Zbigniew Rusak z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu.
- Zawsze taka osoba może przeprosić siedzącego i zażądać ustąpienia tego miejsca. Sama kilka razy, będąc w ciąży, tak robiłam - mówi pani Agnieszka Glapiak z Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.
Prawo do korzystania przez kobiety w ciąży z miejsc dla osób uprzywilejowanych jest zapisane w "Regulaminie przewozu osób i bagażu środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie" podstawa prawna - Uchwała Nr XXX/596/2004 Rady Miasta Stołecznego Warszawy z dnia 13 maja 2004 roku (z późn. zm.) - paragraf 10 punkt 1. Podobnie jest w innych miastach: Poznań - zapis w paragrafie 23, Wrocław - zapis w paragrafie 7. Jeżeli jesteście, Drogie Mamy, z innego miasta niż Warszawa, Poznań czy Wrocław zapraszamy do lektury stron regulaminów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji (lub jego odpowiednika) w waszym mieście.
Ale, podobnie jak w przypadku hipermarketów (jeżeli chcecie przeczytać artykuł o tym, jak hipermarkety ułatwiają "życie" kobietom w ciąży - kliknijcie tutaj), pomoc i serdeczność współpasażerów może okazać się bezcenna. Mam nadzieję, że przypadek opisany powyżej jest przypadkiem odosobnionym i jednostkowym i kobiecie w ciąży nikt nie odmawia miejsca w autobusie. A jak odmówi, to ktoś inny jej ustąpi.
Ktoś, kto nagle nie "ogłuchł" i nie "oślepł"...
Więcej na Pieluszki.pl
-
Ciezarne traca glos...
titta
26.05.10, 00:20
O chamstwie mozna mowic gdy (jak w artykule) ciezarna poprosi o ustapienie, a mimo to ktos nie reaguje. Jesli natomiast sobie gdzies wisi na slupku, a co gorsza ma pretensje, ze wszyscy od »
-
Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejskiej
teyoo
26.05.10, 09:07
No cóż, ten facet, który wyrwał kobiecie gazetę, sam okazał się chamkiem, co tu kryć. Owszem, może i ta pasażerka powinna była ustąpić, ale to nie usprawiedliwia chamstwa. A czy szanownemu »
-
Re: Kobieta w ciąży w środkach komunikacji miejsk
calineczkazbajkii
29.06.11, 11:47
Mi już od wczesnej ciazy ustępowano miejsca a jak nikt akurat nie widział ( bo czytał) , to sama prosiłam i mi ustąpiono»



















